Święte zło
Święte zło
Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia, s. 101
Złem jest zadawanie cierpienia. Zło czyni ten, kto powoduje cierpienie. Wszyscy jesteśmy złoczyńcami.
Nie żyjemy poza dobrem i złem, jak chciał Nietzsche, lecz pośród nich.
Cierpienie i radość doświadczane przez nas i sprowadzane przez nas na innych wyznaczają perspektywę dobra i zła. Są nieodłączne od naszego istnienia i obu im zawdzięczamy, że tak nas ono pochłania.
Gdyby moralistom udało się wykorzenić zło, świat straciłby jeden wymiar. Ale historia podsuwa przypuszczenie, że to się nigdy nie stanie. Życie jest mocne we wszystkich swych przejawach. A systemy moralne są zmyśleniem łagodzącym cierpienia ludzi niechętnych, by własny ból głęboko przeżywać.
Wkład zbrodniarzy do dziejów ludzkości polega na tym, że jak rzadko kto dają innym cierpieć. Nieustępliwym wysiłkiem psychopatów przekształcają własne lęki i cierpienia, czasem nawet w ostateczne cierpienia milionów. Jest to udział egzystencjalny, którego nie można zanegować.
Nie powinniśmy obawiać się zła. Chociaż być może nasz lęk jest o tyle usprawiedliwiony, że w lęku przed złem kryje się respekt dla zła. Oto dana nam jest sytuacja, z którą musimy się zmierzyć i która waży.
Czy walczyć ze złem? Walczyć można nawet z dobrem. I nieraz to robimy. Nie zawsze przyjmujemy ofiarowane nam dobro. Nie chcemy. Odrzucamy je, ponieważ w danym momencie nie znajdujemy w sobie dyspozycji, które pozwalałyby nam dobro przyjąć.
Wybieramy zło, ponieważ ten właśnie czas powołany jest przez nas dla cierpienia, i odrzucić musimy wszystko, co przeszkadza w doświadczaniu zła, co utrudnia do niego dostęp, gdyż właśnie pragniemy całej pełni jego złowrogiej grozy.
Zło jest jakością doświadczenia tak samo ważną jak dobro, choć inną. Właśnie odmienność tych jakości powoduje, że pragniemy ich obu, bo każda wzbogaca istnienie, podnosząc jego wartość.
Etologia odkryła konstruktywną rolę agresji wśród zwierząt. Wrogość służy istnieniu na równi z opiekuńczością.
Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia
