Poznawanie siebie

ojciec ma pod każdym względem niemało okazji po temu, by zepsuć w córce to, co później będzie musiał naprawić (…) – w wypadku nerwicy – lekarz. (…) Niechże te wzmianki wystarczą, by choć w jakiejś mierze zwrócić uwagę na specyfikę owego ducha, którego potrzeba córce: są to prawdy przemawiające do duszy; są to prawdy, które nigdy nie przemawiają głosem donośnym, które nigdy się nikomu nie narzucają – docierają one do indywiduum w ciszy, docierają do każdej jednostki stanowiącej o sensie świata

C.G. Jung, Misterium coniunctionis. Studium dzielenia i łączenia przeciwieństw psychicznych w alchemii

(…) i jedno i drugie jest prawdziwe, życie ma sens i nie ma go. Żywię trwożną nadzieję, że jednak sens przeważy i wygra bitwę.

Carl Gustav Jung, Wspomnienia, myśli, sny, s. 402

Akt poznania samego siebie nie jest jakimś odosobnionym procesem – jest on możliwy tylko wtedy, gdy jednocześnie dochodzi do poznania rzeczywistości otaczającego nas świata zewnętrznego. Nikt nie może poznać samego siebie i odróżnić się od swego bliźniego, jeśli hołubi zniekształcony obraz drugiego człowieka, podobnie nikt nie może poznać bliźniego, jeśli nie nawiąże żadnego związku z samym sobą. Jedno jest tu warunkiem drugiego – oba te procesy przebiegają zatem RÓWNOLEGLE

C.G. Jung, Misterium coniunctionis. Studium dzielenia i łączenia przeciwieństw psychicznych w alchemii

Nienawidzę ludzi, za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać

Bisz & Pawbets – Banicja

Podobne wpisy