||

Pomysł na film

Instrukcja obsługi do filmu

Widz będzie potrzebował pewnej „instrukcji obsługi”. Bez niej część motywów – List 6, archetypy, linie czasu czy wewnętrzna przemiana – mogłaby sprawiać wrażenie przypadkowych lub wyłącznie fantastycznych.

Tymczasem siła dobrego filmu polega na tym, że widz wierzy w opowiadaną historię, nawet jeśli przekracza ona granice jego codziennego doświadczenia. Dlatego warto osadzić fabułę w koncepcji psychologicznej, która nada jej wewnętrzną logikę i wiarygodność.

Nie mogę tu bardziej szczegółowo zajmować się ową godną uwagi różnicą nastawienia naszej świadomości kulturowej do nieświadomości, chciałbym jedynie wskazać, że kwestia nastawienia jest kontrowersyjna i że stanowi najwyraźniej jeden z największych problemów rodzaju ludzkiego.

To całkiem zrozumiałe, kiedy uprzytomnimy sobie, że nieświadomość, która jako ogół WSZYSTKICH ARCHETYPÓW jest osadem wszelkich przeżyć ludzkich, sięga aż do skrytych w największych mrokach początków człowieka, nie jest więc martwym osadem – w pewnym sensie porzuconym polem bitwy – lecz żywym systemem reagowania i gotowości, określającym w sposób NIEWIDZIALNY, a zatem tym bardziej skuteczny życie indywidualne.

Nieświadomość nie jest jednak gigantycznym przesądem historycznym, jest bowiem żywym źródłem instynktów, albowiem archetypy to nic innego, jak tylko formy przejawiania się instynktów.

Ze źródła życia instynktu płynie też wszystko, co twórcze, toteż nieświadomość jest nie tylko uwarunkowana historycznie, jest bowiem zarazem macicą twórczego instynktu – podobnie jak natura (…).

(…) dla wszystkich epok, wszystkich ziem, było palącą kwestią, w jaki sposób optymalnie zachować się w stosunku do owego niewidzialnego uwarunkowania. (…)

Carl Gustav Jung, Dynamika nieświadomości, Struktura duszy, s. 176

Fabuła

Po awarii np. eksperymentalnego reaktora, albo użyciu nowej broni, ewentualnie po katastrofalnym wycieku nieznanej substancji promieniotwórczej, której eksplozja naruszyła głębokie warstwy geologiczne, dochodzi do skażenia podziemnych systemów wodnych.

Początkowo wydaje się, że problem ma charakter lokalny ale z czasem naukowcy odkrywają, że skażenie rozprzestrzenia się poprzez globalny obieg wody i w ciągu kilku miesięcy obejmuje niemal całą planetę.

Woda pitna staje się najcenniejszym zasobem.

Teraz myślę, że może nie warto cytować Junga, tylko główny bohater mógłby dopowiedzieć własnymi słowami:

Jeżeli Jung miał rację, to największe siły kształtujące historię nie działają na polach bitew ani w parlamentach. Działają w ludzkiej psychice. To, co niewidzialne, decyduje o tym, co widzialne.

Tsultrim Allione uważała, że żadne zmiany polityczne, żadne osiągnięcia naukowe i pomysły, które produkuje ludzki umysł NIE ZLIKWIDUJĄ cierpienia na świecie, jeśli nie nauczymy się jak z demonami PRACOWAĆ.

Może nawet WSPÓŁPRACOWAĆ.

W każdym razie w filmie, państwa wprowadzają reglamentację, wybuchają konflikty, a społeczeństwa pogrążają się w strachu.

Coraz trudniej odróżnić rzetelne informacje od propagandy i teorii spiskowych.

Szkoda, że w gazecie nie można umieszczać linków: „Pan przychodzi w ciszy więc shut up and listen”. Helen Schucman określała Jezusa jako głos autorytarny. Ciekawe co, to dokładnie dla niej znaczyło?


Na tle katastrofy globalnej pojawia się zagadkowy wyjątek.

Istnieje jeden kraj, w którym – wbrew wszystkim prognozom – lokalne źródła, potoki i rzeki pozostają nieskażone. Oficjalne komunikaty twierdzą, że sytuacja jest tam taka sama jak wszędzie, jednak mieszkańcy stopniowo odkrywają, że rzeczywistość wygląda inaczej.

Największym zagrożeniem okazuje się nie samo skażenie, lecz lęk.

Film stawia pytanie, czy ludzie potrafią zaufać własnemu doświadczeniu, kiedy wszystko wokół przekonuje ich do czegoś przeciwnego?

Oś fabuły nie dotyczy jedynie walki o przetrwanie, ale również zderzenia lęku z zaufaniem, informacji z rzeczywistością oraz indywidualnego doświadczenia z narracją narzuconą przez system.

Ostatecznie na najgłębszych poziomach każda nasza reakcja jest determinowana miłością lub lękiem.

Równolegle do głównej fabuły toczy się wątek mistyczny, pojawia się grupa ludzi przekonanych, że wydarzenia mają nie tylko wymiar ekologiczny i polityczny, ale również duchowy.

Coraz więcej wskazuje na to, że wydarzenia mają wymiar apokaliptyczny.

Święty Jan: 👍

Okazuje się, że na świecie istnieje jeden kraj, który od wieków pozostaje pod szczególną opieką pewnej tajemniczej figury.

Pozwolę sobie na małą dygresję, niezwiązaną z fabułą filmu. Jezus podobno miał z Maryją relację przypominającą tę, jaką Allan Krupa ma z Edytą Górniak. Dlatego oni chyba to… jakoś razem prowadzą.

Niewątpliwie na ich ciepłej relacji korzystała Maria Magdalena.

To nie będzie wątkiem filmu, ale nie mogłam się oprzeć.

Ochrona to jednak nie ochrona rozumiana jako cud łamiący prawa natury, lecz jako zasada opisanej w Kursie Cudów „cudoumysłowości” i jako owoc wielowiekowej relacji między ludźmi a figurą Maryi, której przez pokolenia powierzano nadzieję, lęk i zaufanie.

Ta zgromadzona energia pozostaje jak niewykorzystany potencjał. Nie działa stale ani automatycznie. Ujawnia się dopiero wtedy, gdy nadejdzie właściwy moment.

Nie wszyscy bohaterowie wierzą w taką interpretację. Dla jednych jest ona przesądem, dla innych – co zrozumiałe – psychologicznym mechanizmem radzenia sobie z katastrofą, a dla jeszcze innych odsłonięciem głębszego wymiaru rzeczywistości.

W centrum tej opowieści znajduje się pytanie o zaufanie. Czy naród potrafi zaufać wtedy, gdy wszystkie komunikaty każą mu się bać?

Czy ludzie uwierzą własnemu doświadczeniu, jeśli będzie ono sprzeczne z oficjalną narracją?

W tym samym czasie artyści, psychologowie, terapeuci, nauczyciele Kursu Cudów z całego świata i zwykli ludzie zaczynają czytać tajemniczy tekst zwany Listem Szóstym.

Nie wiedzą jeszcze, że zostali wciągnięci w proces prowadzony przez najbardziej szalonego ze wszystkich duchów – gnostyckiego ducha, specjalistę od łączenia przeciwieństw.

Jego zadaniem nie jest wskazanie im właściwej strony, lecz doprowadzenie ich do miejsca, w którym przeciwieństwa przestają się wzajemnie wykluczać.

To ekspert od sytuacji, w których zarówno dobro, jak i zło nie mają pojęcia, co się właściwie dzieje.

List 6 – początkowo rządy reagują niedowierzaniem

Początkowo List Szósty funkcjonuje na marginesie.

Z czasem jednak dzieje się coś, czego nikt nie przewidział. Okazuje się, że ludzie, którzy przechodzą opisany w nim proces pojednania (to jest w dużej mierze pojednanie wewnętrzne) znacznie rzadziej ulegają panice i nie podlegają kontroli zewnętrznych autorytetów.

Nie stają się bardziej religijni, ale przestają walczyć z własną nieświadomością.

Rządy początkowo reagują z niedowierzaniem.

Kiedy jednak kolejne badania pokazują skuteczność metod opartych na integracji przeciwieństw, finansują programy terapeutyczne, warsztaty, centra regulacji emocjonalnej, a nawet budki do nie-hamowania się dostępne w każdej gminie (płatność blikiem).

W szkołach, szpitalach, więzieniach i ośrodkach pomocy społecznej nikt nie udaje już, że nie wie, że najgorzej czują się ci, którzy wciąż nie są pojednani ze sobą.

#stanyego

*D: Dziecko / R: Rodzic

Ćwiczenie nr 4

D: Mówi: „Kocham cię”.
R: Daje kontakt, po czym odsuwa się.
D: Wykonuje ruchy miednicą i odczuwa swoją seksualność. Utrzymując kontakt z tym odczuciem i ruchami miednicy, mówi: „R, kocham cię”.
R: Daje kontakt bez seksualności i mówi: „Ja też cię kocham. Widzę, że jesteś dziewczynką/chłopcem i akceptuję twoją seksualność. Moja seksualność jest skierowana ku Matce/Ojcu (lub mam swoją seksualność, tak samo jak Matka/Ojciec)”. Staraj się formułować słowa tak, aby wydawały ci się naturalne, a jednocześnie przekazywały treść komunikatu. Pozwól, aby D cię korygowało, dopóki nie będzie zadowolone ze sformułowania.

To ćwiczenie powinno zilustrować idealny komunikat, jaki powinno było otrzymać D.

Ćwiczenia 1 i 2 zostały zainspirowane przez Roberta Hiltona, a 3 i 4 zostały opracowane przez Bodynamic International ApS.

Bodynamic International ApS. (2020) Psychoterapia somatyczna i analiza. Podstawowy podręcznik nauczania: struktury charakteru, modele komunikacji, kształtowanie granic. 8. wydanie. Kopenhaga: Bodynamic Books. Autorzy: Lisbeth Marcher, Sonja Fich, Steen Jorgensen, Erik Jarlnaes, Ditte Marcher i in.; red. Yorgos Piaditis, Titika Katopodi, Lene Wisbom. ISBN 978-87-996062-4-5.

Praca z psychiką staje się elementem bezpieczeństwa narodowego, a karmienie demonów praktyką powszechną.

Ludzie zastanawiają się, czy aby dwa tysiące lat temu Jezus faktycznie rozpoczął „tę akcję”, wiedząc, że jej pełne znaczenie zostanie zrozumiane dopiero w epoce globalnego kryzysu?

W filmie mogłoby pojawić się ciekawe pytanie: dlaczego ktoś o tak krytycznym umyśle jak Helen Schucman poświęcił siedem lat życia na zapisywanie czegoś, czemu sam nie ufał? I współpracował z Głosem, z którym się kłócił.

Nie wiem, ale do filmu można by jeszcze wcisnąć wątek Arki Noego.

Arką okazuje się świadomość człowieka.

Im więcej ludzi wybiera odwagę zamiast paniki, miłość i zrozumienie zamiast osądu, współpracę zamiast walki i zaufanie zamiast rozpaczy, tym więcej z nich trafia do RZECZYWISTOŚCI, w której katastrofa nie rozwija się w przewidywany sposób.

Są ludzie, którzy nie uciekają przed światem – współtworzą inny bieg wydarzeń. W tej interpretacji Arka nie jest miejscem. Jest wyborem. Nie ratuje nielicznych dlatego, że zostali wybrani, lecz dlatego, że zdecydowali się odpowiedzieć na wezwanie.

To właśnie dlatego główni bohaterowie zaczynają rozumieć, że największa walka nie toczy się o wodę, lecz o kierunek, w którym podąży ludzka świadomość.

Od tego zależy, która z możliwych przyszłości stanie się ich rzeczywistością.

Podobne wpisy