Dusza a nerwica

Dusza cytaty

suma energii kinetycznej, energii potencjalnej i energii wewnętrznej w układzie odosobnionym nie zmienia się. Mamy więc zasadę zachowania energii całkowitej. Inaczej mówiąc energia może być przekształcana z jednej formy w inną, ale nie może być wytwarzana ani niszczona; energia całkowita jest wielkością stałą.

Zasada zachowania energii, źródło: AGH, Zasada zachowania energii

Nie chcę rozpoczynać tu „bitwy o dziedziny naukowe”, ani też nie pragnę demonstrować filozofowi czy teologowi, co naprawdę ma na myśli, używając słowa „dusza”. Muszę jednak powstrzymać ich obu przed protekcyjnym pouczaniem psychologa, jak powinien rozumieć „duszę”.

C.G. Jung, Dzieje gnozy

Pojęła nagle, że jest sobą, zrozumiała niespodziewanie czym jest. Trudno pojąć i wyjaśnić (…) lecz wystarczyło dla nabrania pewnego pojęcia o tym ciele, które – jak sobie nagle zdała sprawę – należało do niej. Zaśmiała się dość ironicznie. No proszę! – pomyślała. – Wyobraź sobie, jesteś zamknięta w więzieniu. Wyjść już z tego nie możesz i to przez długi czas. I musisz sobie radzić z tym ciałem jako dziecko, a potem jako dorosły i potem jako stary człowiek, zanim pozbędziesz się tego wariackiego odzienia. (…) Z chwilą gdy odkryła zdumiewający fakt (…) zaczęła się poważnie zastanawiać nad konsekwencjami

Richard Hughes, Orkan na Jamajce

Dusza jest harmoniczna i najlepiej odczuwa Muzykę.

Oliver Sacks, Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem

Można przypuścić, że wszyscy ludzie mają świadomość, lecz na ogół nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.

Stanisław Lem, Okamgnienie

Co się dzieje gdy kobieta zaczyna stawać się sobą? (…) To coś nowego, że kobiety wywalczają świadomość (…) wiele z tych bohaterek napędza ich własna – typowa dla obecnych czasów – nerwica.

Pia, Skogemann, Psychologia współczesnej kobiety, s. 120

Można się oczywiście sprzeczać z koncepcją, według której o naszym zachowaniu decydują tylko… geny i środowisko. Można się upierać, że to nie wszystko, że jest jeszcze coś. Gdy próbujemy jednak wyobrazić sobie, jaką postać mogłoby przyjąć to coś, albo wyraźnie je opisać, zadanie okazuje się niewykonalne. Wynika to z faktu, że skoro nie ma tego w genach lub środowisku, pozostaje poza postrzeganą przez nas materialną rzeczywistością. Jest więc poza polemiką naukową… Nie oznacza to oczywiście, że nie istnieje.

Robert Wright, Moralne zwierzę

Czasami nie znasz już samego siebie. Chcesz to przezwyciężyć, ale to ono przezwycięża ciebie. Chcesz wyznaczyć mu granice, ale to ono trzyma cię w ryzach. Chcesz od tego uciec, ale to ono podąża za tobą. Chcesz tego użyć ale to ty jesteś jego narzędziem. Chcesz to wyrzucić z głowy, ale to jemu twoje myśli są posłuszne.

C. G. Jung, Czerwona Księga, s. 358

Nie można wywodzić istoty duszy, odwołując się do zasad obowiązujących w innych dziedzinach nauki, w przeciwnym bowiem razie zadaje się gwałt temu, co dla psyche charakterystyczne. Tego, co psychiczne, nie można utożsamiać z mózgiem czy hormonami ani z żadnym instynktem czy to się komu podoba czy nie trzeba to uznać za zjawisko sui generis. (…) Psychoterapeuta może to odczuć wtedy, gdy dany przypadek skłania go do porzucenia obiegowych opinii i do wniknięcia głębiej w problem. (…) Jednakże – dotyczy to zwłaszcza laików – zrozumienie skomplikowanych problemów psychoterapii jest trudne.

C. G. Jung, Praktyka Psychoterapii, Przyczynki do problematyki psychoterapii i do psychologii przeniesienia, s. 20

Zanim jednak dusza wejdzie w życie, przechodzi przez Dolinę Lete (Zapomnienia), tak że po urodzeniu wszelkie jej wspomnienia związane z tym, co robiła wcześniej, dotyczące wybierania swojego losu (…) zostają całkowicie zatarte. W rezultacie przychodzimy na świat z umysłem jak tabula rasa, czyli czysta, niezapisana tablica.

James Hillman, Kod duszy

Dość cierpiałem się z powodu niezrozumienia oraz izolacji, w którą się popada gdy mówi się rzeczy niezrozumiałe dla innych (…) Gdy pytam o wartość mojego życia, mogą się mierzyć jedynie na tle, jakie tworzy myśl całych stuleci, a wówczas muszę powiedzieć: tak, ono ma jakiś sens. Zestawione ze współczesną myślą, nie znaczy nic.

C.G. Jung, Wspomnienia, myśli, sny, s. 12-13

Spotykamy się raz po raz w tysiącach przebrań na ścieżce życia.

Carl Gustav Jung

Są jednak takie czasy kiedy klaun zwany „ja”, zachowuje się w tak rozpraszający sposób, że nie da się poczuć obecności wewnętrznego głosu.

Carl Gustav Jung, Człowiek i jego symbole, s. 242

Cóż nieustannie borykam się z osobliwym faktem, polegającym na tym, że każdy bez wyjątku, nawet największy laik, mniema, że wie o psychologii absolutnie wszystko, jak gdyby psyche, była dziedziną doskonale wszystkim znaną. Ale prawdziwy znawca duszy ludzkiej zgodzi się ze mną, że należy ona do najciemniejszych i najbardziej tajemniczych spraw z jakimi mamy do czynienia w świecie empirii.(…) Wydaje mi się co najmniej niestosowane, że z faktu iż doświadczenia, o których mówię, nie są znane ogółowi czyni mi się zarzut. Nie czuję się odpowiedzialny za to, że potoczna wiedza psychologiczna nie jest dostateczna.

Carl Gustav Jung, Psychologia, a Alchemia, s. 14

Nasza dusza wybiera obraz, który następnie będziemy przeżywać. (…) wybiera ona ten z obrazów, który wydaje jej się najbardziej pociągający: „Ten właśnie chcę, oto moje prawowite dziedzictwo”. W tekście Platona ów obraz nazywany jest paradeigma, czyli „wzór, model”, jak najczęściej bywa tłumaczony ten termin. Tak więc „los” jest obrazem, (…) jaki nasza dusza otrzymuje w porządku tego świata (…), nasze miejsce na ziemi, a wszystko to zawarte we „wzorze”, który został wybrany przez naszą duszę, zanim jeszcze przyszliśmy na świat – czy też, mówiąc dokładniej, który jest zawsze i nieustannie wybierany przez naszą duszę, jako że w mitycznym równaniu czas nie odgrywa żadnej roli.

James Hillman, Kod duszy

Do niczego się nie dochodzi, gdy nie mówi się o tym, co wszyscy dobrze znają. Naiwny jest ten, kto nie rozumie, jaką obelgą jest dla ludzi rozprawianie o czymś, co jest im nie znane.

Freud osobisty autorytet stawiaj wyżej niż prawdę

Carl Gustav Jung, Wspomnienia, sny, myśli

Potrzebujemy różnej wiedzy, żeby móc uporządkować zamęt jaki wywołał w nas fakt odkrycia w sobie duszy, dlatego lepiej jest zaczekać na zdobycie głębszej wiedzy, zanim zaczniemy przyjmować różne rzeczy wyłącznie na wiarę.

C.G. Jung, Czerwona Księga, s. 527

Nie chce być boski, lecz ROZUMNY. Boskość wydaje mi się bezrozumnym szaleństwem. Nienawidzę jej jako bezsensownego zakłócania mojej SENSOWNEJ i dobrze zorganizowanej ludzkiej działalności. Widzę ją jako coś w rodzaju wstydliwej choroby, która wślizgnęła się ukradkiem do mojego uregulowanego i uporządkowanego życia. Tak, uważam, że boskość jest czymś całkowicie zbędnych i niepotrzebnym.

C.G. Jung, Czerwona Księga, s. 358

Wspólne prawa i nauki zmuszają człowieka do osamotnienia, aby mógł uniknąć brzemienia niechcianej społeczności (…) A więc dajcie człowiekowi godność i pozwólcie mu być samotnym, aby znalazł swoją społeczność i ją pokochał 

C.G. Jung, Czerwona Księga s. 124

Mówi się, że w nachodzącym stuleciu, stosując programowanie genetyczne, będzie się hodować dzieci w butelkach (…). Faktycznie już teraz wszyscy wychowywani są w „butelkach” zgodnie z przepisami podanymi przez Państwo i rodziców: podlegają programowaniu skryptowemu.

Wszystkie nabożne epitafia (…) sprowadzają się do: „wychowany został w butelce i tam pozostał„. I tak oto pozostają, leżąc na cmentarzach w rzędach i szeregach grobów, pod krzyżami lub innymi symbolami; wszyscy opatrzeni tym samym mottem. Jedynie tu i ówdzie czeka nas niespodzianka: „Wychowany został w butelce, ale z niej wyskoczył!

Wielu ludzi odmawia sobie tego, nawet jeśli w butelce nie ma korka.

Eric Berne, Dzień dobry i co dalej, s. 229

Przedstawione tutaj treści mogą stać w sprzeczności z niektórymi filozoficznymi czy religijnymi przekonaniami. Niektórzy czytelnicy znajdą w tej książce potwierdzenie już istniejących przekonań. Dla innych wszystkie informacje zawarte w omówionych tu przypadkach będą subiektywnymi opowieściami, które przypominają historie z gatunku science fiction. Mam nadzieję, że niezależnie od tego, w co wierzysz, zastanowisz się, jakie konsekwencje dla ludzkości ma to, o czym mówią moi pacjenci na temat życia po śmierci, jeśli to, co mówią, jest bliskie prawdy.

Michael Newton, Wędrówka dusz

Dusza

Carl Jung zauważył, że człowiek osiągnął pewien stopień woli i potrafi stosować ją w wybranych obszarach życia. Dobrze też czujemy się myślą, że jesteśmy panami własnej duszy.

Motto dla chcącego nic trudnego stało się szczególnego typu zabobonem nowoczesnego człowieka.1

Aby podtrzymać swoje credo, współczesny człowiek czyni to kosztem znaczących braków w introspekcji

Carl Gustaw Jung, Człowiek i jego symbole, s. 118

Według Junga zerwany kontakt ze świadomością sprawił, że pewne instynkty zostały zmuszone, aby – jak pisał – „w pośredni sposób domagać się uznania„.

Własne braki przykryliśmy dobrymi manierami, oczekiwanym społecznie zachowaniem, w miejsce introspekcji z sukcesem stworzyliśmy przestrzeń dla alkoholu, nikotyny, leków i różnych kompulsji, które pomagają nam działać w maskach pomimo niepokoju.

Nieokreślone obawy, psychiczne komplikacje, smutek pojawiający się znienacka, napadowy ból głowy, uzależnienia i cały katalog nerwic otwierają się w odpowiedzi na zerwanie pomostu z ideami symbolicznymi.

Nieświadome aspekty nas, zawdzięczają swoją swobodę autonomii archetypów

Może się to wyrażać objawami somatycznymi – w przypadku nerwicy, lub różnymi innymi przypadkami jak: nieopanowane nastroje, nieoczekiwane zapominanie czy przejęzyczenia

Carl Gustaw Jung, Człowiek i jego symbole, s. 119

Jednak współczesny człowiek bardzo chroni się przed zobaczeniem własnego rozdarcia.

Anima i Animus ogólnie

Wspomniane rozdarcie wiąże się z oporem. Co „w nas” czy też „jaka część nas” reaguje oporem? Co ma opór, np. w procesie psychoterapii i „przed czym” ten opór jest?

Tutaj niestety – niezawodny Jung zauważył – że aby przekonać się o błędności własnej postawy, nie wystarczy, żeby ktoś nam „powiedział”; potoczny zdrowy rozsądek rzeczywiście się na to nie zgadza 😀

Byłoby to tak, jak gdybyśmy od przeciętnego człowieka zażądali, żeby zrozumiał, że jest przestępcą. Mówię o tym wszystkim by pokazać, do jakiego rzędu wielkości należą projekcje, spowodowane przez animę i animusa, i jak wielkich trzeba wysiłków moralnych i intelektualnych, aby je usunąć. Temu kto nigdy tego nie doświadczył na samym sobie, tego rodzaju możliwość wydaje się być całkowicie fantastyczna, albowiem normalny człowiek „wie przecież co myśli”. Ta dziecięca naiwność „normalnego człowieka” stanowi absolutną regułę. Dlatego po kimś kto nigdy nie miał tego rodzaju doświadczenia, nie można się spodziewać, że zrozumie istotę Animy i Animusa.

C.G. Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane, s. 83,84

Anima i animus to personifikacje (uosobienia) natury męskiej w nieświadomości kobiety i natury żeńskiej w nieświadomości mężczyzny.

Obrazy te nie są świadome, więc zawsze są nieświadomie projektowane na „obiekt” i te projekcie stanowią jedną z przyczyn wszelkich damsko-męskich sympatii i antypatii. Niejedni się już nienawidzili a rezultat był zaskakujący. I odwrotnie „wydawała się taka bystra, a jednak… idiotka”.

Spotkanie Animy z Animusem, bez względu na intencje świadomej części psyche, jeśli ktoś tego doświadczył (a bez doświadczenia chyba nie ma sensu tematu w ogóle rozważać) to jest jak spotkanie dwóch awatarów, którymi kieruje jakaś siła.

Siła wydaje się subtelna, ale jeśli opór świadomości jest duży i powstaje trudny do uchwycenia wewnętrzny proces czyli zahamowanie jakiemu świadomość poddaje nieświadomość to nerwica czy też objawy ze spectrum lęku gotowe.

To wszystko prze do wyrażenia siebie.

Nerwica lękowa, kompensacja lęku.
Wyjaśnienie grafiki znaleźć można tutaj: https://neurotyk.blog/nieswiadomosc/#Material-Archetypowy

Jung był pierwszym klinicystą, który ROZUMIAŁ, że ciało i dusza reagują jako jedność. Początkowo niepokój niestłumiony będzie eskalował np. do objawów np. silnego napięcia w ciele, później uczucia duszenia, zablokowanego oddechu, ucisku w okolicy gardła, który może prowadzić do wymiotów.

Problemy z oddechem, gardłem i wymiotami można tłumaczyć:

Pora, żebyśmy się nauczyli – jak pisał James Hillman – dostrzegać fikcję literacką w psychologii. Żadną tajemnicą jest, że Freud był niespełnionym pisarzem. Relacje damsko męskie są z takich czy innych powodów, obarczone pewnym niezrozumieniem, bo trudno zrozumieć istotę tych psychicznych kompleksów. Im więcej się o tym czyta, tym proporcjonalnie mniej się rozumie.

Jeden z najwybitniejszych psychiatrów – czyli jak najwybitniejszy to wiadomo: wariat – Carl Gustav Jung rozmawiał z nimi i odkrył (a i tak dowiedzieliśmy o tym bezpośrednim kontakcie po jego śmierci) „że w jego psychice są rzeczy, których on nie tworzy samodzielnie, ale które mają swoje własne życie„.2

  • Animus (w swej nieświadomej formie) to spontaniczna, niezamierzona formacja opinii, wywierająca dominujący wpływ na życie uczuciowe
  • Anima jest natomiast spontaniczną formacją uczuć, które wywierają wpływ na ratio mężczyzny lub doprowadza do zniekształcenia racjonalnego postrzegania

Jeśli ktoś miał kiedyś „kontrowersyjną” interakcję z przedstawicielem płci przeciwnej, do tego stopnia, aż bał się podjąć refleksję nad sobą i … tą drugą osobą, to Jung zostawił nam pewne tropy:

żaden mężczyzna, ani przez chwilę nie może dyskutować z czyimś animusem nie ulegając natychmiast swojej animie (…) Ktoś kto by miał ochotę obiektywnie przysłuchiwać się takiej rozmowie, byłby niepomiernie zdziwiony tą przytłaczającą ilością frazesów, źle zastosowanych truizmów, (…) i wszelkiego rodzaju intelektualnej tandety, nie wyłączając zwykłych wymysłów i wstrząsających bzdur. Jest to rozmowa, która – niezależnie od jej każdorazowych uczestników – powtarza się miliony razy we wszystkich językach świata i zasadniczo jest zawsze tą samą rozmową. (…) Jeśli animus spotyka się z animą, to animus wyciąga miecz swej mocy, a anima zaś tryska jadem ułudy i kuszenia (…) istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że oboje zakochają się w sobie.

Carl Gustaw Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane

Anima mężczyzny usiłuje łączyć i jednać, animus kobiety pragnie różnicować i poznawać – i ta opozycja zawsze będzie równoznaczna z konfliktem relacyjnym nawet w teoretycznie harmonijnych relacjach, bo wywleka wszystko co nieświadome w czuwającym umyśle.

No i wzajemny pociąg czy jest czysto biologiczno instynktowny, czy archetypowy opiera się na kontraście.

Eric Berne nazywał to odwieczną bitwą między płciami, w której, zdaje się, że to … anima i animus grają ze sobą (grają nami?) na różnych poziomach. (Gwałt czyli 3 poziomy gier) Berne nie używał po prostu takich „szurowych” określeń, jak Jung.

Niezależnie podczas psychoterapii dobrze odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.

  • Kobiecy Animus projektuje się najczęściej na autorytety duchowe, artystów i sportowców.
  • Anima bierze w posiadanie wszystko co nieświadome, puste, oziębłe, niepowiązane, ciemne i dwuznaczne.

Anima

  • Platon uważał duszę za substancję, element poruszający ciało
  • Dla Arystotelesa dusza była formą ciała
  • Kartezjusz z kolei uważał, że człowiek jest duszą posługującą się ciałem
  • Dla Schopenhauera człowiek był duszą, a ciało narzędziem
  • Spittler nazywał ją „obrazem Pani duszy„.

Dla Junga to spittlerowskie określenie było zbyt mętne, dlatego nazwał ją Animą. Fakty, które dotyczą tej części naszej psyche stanowią „najbardziej dramatyczną część nieświadomości„.3

Większość mężczyzn cechujących się pewnym psychologicznym wyczuciem (artystów czy przedstawicieli wolnych zawodów) wie – według Junga – co chciał wyrazić Rider Haggard postacią „She-who-must-be-obeyed” (Ta, której trzeba być posłusznym)

„Co więcej, wie, że to typ kobiety, która z łatwością uosabia ów tajemniczy składnik, którego istnienie tak wyraźnie przeczuwa„.4.

W myśl filozofii wschodu anima będzie żeńskim pierwiastkiem w duszy mężczyzny. Można też tę dwoistość tłumaczyć w kategoriach przeciwstawnych energii – Energia Yin reprezentuje kobiecość (anima). Energia yang – męskość (animus). Mniej więcej… jeśli ktoś tu dotarł, to tak podobnie jak czytelnik – w rozpaczy – staram się łączyć kropki.

Termin można tłumaczyć też w kategoriach stricte naukowych, zupełnie racjonalnych i łatwych do przyjęcia – używając mało poetyckiej nomenklatury.

W zależności od wiedzy z zakresu antropologi, filozofii, religii i symbolizmu czy własnych doświadczeń – kiedy użyjemy formy, powiedzmy, że nieco bardziej dramatycznej, lepiej oddajemy istotę ludzkiej duszy, która należy do najbardziej tajemniczych zjawisk, z jakimi mamy do czynienia w świecie empirii.

Bez doświadczenia – jak już wspomnieliśmy – być może, bez sensu jest to w ogóle rozważać.

Jednak odkrycie w sobie tego psychicznego kompleksu – animy w mężczyźnie i animusa w kobiecie – jako niezależnych bytów, do pewnego stopnia cieszących się nawet autonomią działania, a czasem nawet, podejmujących decyzje, za nic mając sobie intencje świadomości, wprowadza nas – wysokouspołecznionych, racjonalnych i wydawałoby się przytomnych – w poczucie oszołomienia i zamętu.

Zdaje się, że Anima i Animus, jeśli nie tańczymy tak jak nam grają odkrywają swoją demoniczną naturę, którą możemy poznać w akcie głębokiej introspekcji.

Czynnikiem odpowiedzialnym za projekcje jest anima lub nieświadomość przez animę reprezentowana. Pojawić się może jako wynik procesu emocjonalnego, rozgrywanego na poziomie nieświadomości. To dlatego Erich Fromm pisał, że tam (w nieświadomości) sytuuje się istota odpowiedzialności za własne życie.

Bardziej wprost Anima lub Animus mogą pojawić się we śnie, spontanicznej wizji lub fantazji na jawie, których przedstawiciele zachodniego świata już raczej nie doświadczają. A nawet jeśli, prędzej gotowi są posadzić siebie o szaleństwo niż spotkanie ze strefą numinosum.

Dlatego też mamy książki, żeby – jak pisał Myśliwski – człowiek nie zapomniał, że jest człowiekiem. Dobrze sobie też uświadomić to co zauważyła Olga Tokarczuk „literatura nie jest dla idiotów”.

Problemem jest jednak to, że jeśli dużo o tym czytamy … to sami czujemy się jak idioci.

Człowiek potrafi stawić czoła największym trudom, o ile jest przekonany, że ma to sensjest jednak zdruzgotany, kiedy w obliczu niepowodzeń, musi przyznać, że bierze udział w „opowieści idioty”

Carl Gustaw Jung, Człowiek i jego symbole, s. 124 więcej w tekście o nerwicy diabolicznej

Anima inkarnuje od nowa, w każdym dziecku płci męskiej. W kategoriach racjonalnych, dla osób nie znających innych kultur poza własną, tłumaczył to doskonale Eric Berne w ramach analizy transakcyjnej wykorzystywanej z powodzeniem w świecie biznesu czy polityki.

Partnerów seksualnych wybiera stan ego „Ja Dziecko„. Powiedziałby Berne.

najwcześniejsze lata naszego życia to najważniejsze i cechujące się największą bezbronnością lata naszych dzieci, ponieważ wtedy po raz pierwszy swą formę przybiera ich psychika, ich „dusza”

Judith Viorst, To co musimy utracić

A Jung tłumaczyłby pewne, mniej lub bardziej egzotyczne połączenia erotyczne, jako rezonowanie energii duszy. Seksualność jest tym ostatnim bastionem, którego jeszcze nie potrafimy do końca zracjonalizować. Zrozumieć.

anima jest archetypem pojawiającym się w psychice mężczyzny, przeto można przypuszczać, że musi mieć ona swój odpowiednik w psychice kobiety, albowiem podobnie jak w psychice mężczyzny znajduje się kompensacyjny pierwiastek kobiety, tak i w psychice kobiety zawiera się kompensacyjny pierwiastek męski (…). Wszystko co o tych archetypach powiemy, da się za pomocą faktów bezpośrednio dowieść lub przynajmniej uwierzytelnić

C.G. Jung, Archetypy i symbole, s. 76

Choć zrozumienie zagadnień psychoterapii dla laika jest trudne, właśnie to rozumiemy pod określeniem „mammy & daddy issues”.

Czynnikiem odpowiadającym za projekcje u kobiety jest więc postać ojca, a u mężczyzny matki. Przynajmniej dopóki człowiek nie osiągnie życiowej autonomii, nie wyjdzie z defektu nerwicy, nie zorientuje się, że ona lub on, nigdy nie będą mamusią/tatusiem i nie pozna własnego cienia. Czyli jakaś totalna masakra.

Chyba to dlatego Eric Berne pisał, że być może nie ma nadziei dla gatunku ludzkiego, a jedynie dla poszczególnych jego przedstawicieli.

Więc skoro wszystkie dusze żywoty sobie wybrały, zaczęły w porządku, jak która losowała, podchodzić do Lachesis. Ona każdemu przydzielała ducha [dajmona], którego sobie każdy wybrał, i posyłała go wraz z nim, aby był stróżem ludzkiego życia i dopełniał tego, co sobie każda dusza obrała. Ów duch opiekuńczy naprzód prowadził duszę do Kloto – pod jej rękę obracającą oś wszechświata, aby zatwierdzić los obrany. A gdy jej dotknął, wiódł duszę tam, gdzie Atropos przędła, aby nić przeznaczenia uczynić nieodwracalną. Stamtąd, nie odwracając się sam, szedł pod tron Konieczności (Ananke).

Platon, Państwo X 620 E

A zatem, czym jest przeznaczenie? Nie ma przeznaczenia.

Oddaj siebie całkowicie i wszystko będzie dobrze. Nie dźwigaj ciężaru sama, zrzuć całą odpowiedzialność na Boga.

Klejnoty – Sri Ramana Maharshi

Tak więc Platon, może nieco dramatyzował z tą nieodwracalnością. Zależy co się czyta. Niezależnie, o psychoterapii potocznie mówi się, że jest terapią wewnętrznego Dziecka, czy też pracą z wewnętrznym Dzieckiem vide terapią duszy.

Animus u kobiety, to Rozum lub Duch. Anima u mężczyzny, odpowiada Erosowi.

Eros i logos to pojęcia pomocnicze, bo mamy tu pewien paradoks, którego zrozumienie tylko początkowo sprawia trudność.

  • Świadomość kobiety jest określana przez łączący charakter Erosa, bardziej niż przez analityczny charakter logosu.
  • U mężczyzny funkcja relacyjna jest słabsza (w jego świadomej orientacji w świecie) ale jest wewnętrznie kompensowana.

Żaden mężczyzna nie jest aż tak męski, by nie posiadał w sobie pierwiastka żeńskiego. Prawdziwe jest raczej to, iż bardzo męscy mężczyźni posiadają – uważnie strzeżone i ukryte – delikatne życie uczuciowe, często niewłaściwie określane mianem „żeńskiego”. Mężczyzna za cnotę uznaje zdolność stłumienia swoich kobiecych cech, podobnie jak kobieta, przynajmniej do niedawna uważała za niestosowne być „męską”.

Carl Gustaw Jung, Dzieje gnozy. O naturze kobiety

Mężczyźni z nadaktywną Animą (która kompensuje na zewnątrz cechy kobiece) mogą być więc

  • obrażalscy,
  • szczególnie wrażliwi na swoim punkcie,
  • wręcz tkliwi,
  • sabotujący,
  • złośliwy,
  • wylęknieni w relacjach z kobietami,
  • brać wszystko do siebie, wycofywać się, nadinterpretować fakty itp.

W skrajnych przypadkach, zupełnie nieświadomi kobiecej energii (przerażeni nią) mogą grać w Wiecznego Samotnika lub być skazani na mimowolny celibat, z każdą normalną dziewczyną. Normalna dziewczyna, przyjmijmy, że taka, której nie trzeba płacić za współżycie czy tam chodzić koło niej pół dekady.

Porozumie erotyczne odbywa się na poziomie rezonowania tych kompleksów pomiędzy płciami, a nie na relacjach interpersonalnych czy porozumienia na płaszczyźnie osobowości, albo zasadach obowiązujących na „wolnym rynku”.

Indywidualnie można odczuć to bez większych filozofii, tak, że czasem ktoś jest niby idealny, taki dobry człowiek, ale zupełnie nie chemii.

Czasem ktoś jest chodzącą czerwoną flagą … ale w relacjach erotycznych – odwrotnie niż próbuje nam się wmawiać – ta flaga stanowi czynnik mobilizujący dla Animy i Animusa.

W przypadku mężczyzny anima jest jego wewnętrznym obrazem aspektu kobiecego: imago matki, córki, siostry i ukochanej, (…); jest nieświadomym dopełnieniem jego świadomej postawy, wiąże się więc z dominacją sfery irracjonalnej, uczuciowej, a generalnie z prymatem erosa nad logosem.

Polski Portal Psychologii Analitycznej C.G.Junga, Anima / Animus

I bez szerokiej wiedzy z zakresu analizy transakcyjnej, wiadomo o co chodzi:

Kowboj: „Chodź, obejrzymy stodołę”.
Dziewczyna: „Od dzieciństwa uwielbiam stodoły”.

Na poziomie społecznym jest to rozmowa Dorosłych o stodołach, a na poziomie psychologicznym — rozmowa Dzieci o grze seksualnej. Na pozór wydaje się, że Dorosły posiada inicjatywę, lecz, jak w większości gier, skutek jest zdeterminowany przez Dziecko, a uczestnicy mogą wydawać się tym rozwiązaniem zaskoczeni

Eric Berne, W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich, s. 25

Cytujemy Erica Berna, który popularyzował naukę i nie ukrywał własnej niepewności dłużyzną wywodow, Berne streścił 538 stron „Dynamiki nieświadomości” do „chodź, obejrzymy stodołę„.

Geniusz.

Animus

Animus jest również pośrednikiem między świadomością, a nieświadomością. Tak jak u mężczyzny zauroczenie, przejawia się głównie w sentymentach i urazach (anima reprezentuje wszak kobiecość).

Tak u kobiety, Animus czyli jej męska, kompensacyjna część natury, ujawni się w: opiniach, interpretacjach, poglądach, których głównym celem jest tak naprawdę zerwanie pomostu, który łączy dwoje ludzi.

Musimy pokonać pewien opór naszych cech, jak próżność, przesadna ambicja, urojenia, skłonność do resentymentu, (…) trudności intelektualne, nie mówiąc już zgoła o treściach projekcji, z którymi w ogóle nie wiemy co zrobić.

W końcu rodzi się w nas głęboka wątpliwość, czy uświadomienie sobie rzeczy, które ostatecznie należałoby zostawić w spokoju, nie mieszamy się za bardzo w sprawy ludzkiej natury

C.G. Jung, Archetypy i symbole, s. 81-82
  • Męska Anima, czyli kobieca część jego męskiej natury, daje mężczyźnie możliwość i zdolność wchodzenia w stosunki z innymi ludźmi.
  • A kobiecy Animus, czyli męska część jej kobiecej natury, wyposaża ją w zdolność rozmyślania, zastanawiania się i poznania.

Łatwiej jest poznać własny cień, niż Animę czy Animusa. Głównie dlatego, że bez wątpienia chętniej szydzimy z innych, niż uznajemy własne mechanizmy projekcyjne.

Jeśli ktoś to robi – na pocieszenie – tak, to upokarzające ale czego się nie robi dla dobra nauki i z … ciekawości, która nie wiadomo gdzie nas doprowadzi.

Wyróżniamy 4 elementy archetypu Animusa

Fundament biologiczny i geny

Te dwa czynniki odgrywają pewną rolę choć trudno o dokładne zbadanie związku ciała z duszą. Więc jest to element najmniej istotny.

Biologiczna dwupłciowość jest jednak oczywista pod dwoma względami: pierwszy: łechtaczka to szczątkowy penis, drugi: kobieta posiada również męskie hormony płciowe

Archetyp – wrodzona struktura psychiki

Archetypy są odpowiedzialne za wzajemny pociąg płci. Stanową zabezpieczenie dla „kontynuacji rodu ludzkiego” i jednocześnie płaszczyznę między tym co biologiczno-instyntowne, a tym co archetypowe.

Czynnik historyczny

Najbardziej istotny. Jung pisał;

„Chociaż (…) mamy swoje życie osobiste, przecież z drugiej strony jesteśmy poniekąd reprezentantami, ofiarami i poplecznikami jakiegoś zbiorowego ducha, którego lata życia są wyznaczane przez stulecia. Oczywiście, możemy w ciągu całego życia sądzić, iż trzymamy się swoich przekonań, i nigdy nie odkryć, że w istocie byliśmy statystami na scenie teatru świata.”5

Osoby, które kobieta spotyka w świecie zewnętrznym

Wpływ na formowanie się Animusa mają również wszyscy rzeczywiści mężczyźni, których kobieta spotyka w swoim w życiu.

Ojciec odgrywa fundamentalną rolę. Gdy dziewczynka jest mała nie widzi w nim rzeczywistej postaci czyli nie postrzega go realistycznie, ale przez archetypową projekcję.

Ojciec w ramach rozwoju kobiety, zyskuje bardziej ludzkie proporcje i w ten sposób wpływa na to, z jakimi mężczyznami wchodzi w związki czy erotyczne relacje.

Obraz animusa jest różny a zależności od etapu rozwoju kobiety i jej naturalnych talentów. Może być przeniesiony na rzeczywistego mężczyznę, który pełni rolę animusa, ze względu na podobieństwo do niego. Alternatywnie może pojawiać się jako sen czy wyobrażenie, ale ponieważ reprezentuje żywą rzeczywistość psychiczną, zabarwia z wewnątrz to, kim jest kobieta i wszystko, co robi.


Małgorzata Kalinowska, Kobiecość w psychologii analitycznej, Psychologia analityczna by RAVEN

Im mniej kobieta realizuje swój indywidualny Animus tym bardziej będzie albo; pokornie chylić się przed męskim autorytetem, albo; przeciwnie, będzie żyć „ciągle buntując się przeciwko wszystkiemu, co choćby nim „pachnie„. Trudno zachować balans. Nieogarnięty, dziki, konfrontacyjny Animus psuje możliwość prowadzenia szczerych międzyludzkich relacji.

Czynnik archetypu występuje zawsze gdy kobieta zakochuje się w mężczyźnie, dopiero później widzi go realnie, z jego wadami, ograniczeniami i emocjonalnymi brakami. Jeśli odbywa psychoterapię może – ku własnej rozpaczy – stwierdzić, że wyszła za mąż za swojego ojca.

Mówimy wtedy, że cofnęliśmy projekcję (…) Projekcja może trwać całe życie, a obie strony mogą właściwie być zadowolone. Problem rodzi się w chwili, gdy z jakiegoś powodu kobieta jest zmuszona cofnąć projekcję (…) taki proces powoduje przeważnie kryzys w układzie z partnerem, co może prowadzić nawet do rozwodu. (…) związek sztywnieje w codziennej rutynie i przyzwyczajeniach.

Pia Skogeman, Kobiecość w rozwoju, s 36,38

Stłumienie kobiecych cech i skłonności powoduje oczywiście, że przeciwstawne seksualnie potrzeby gromadzą się w nieświadomości, jeśli jednak kobieta stwierdzi nie gram w to może być zaskoczona rezultatem swojej decyzji.

  1. Cżłowiek 118 []
  2. Michał Pasterski, nasze umysły składają się części https://michalpasterski.pl/2021/07/nasze-umysly-skladaja-sie-z-czesci/ []
  3. C.G. Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane, s. 75 []
  4. C.G. Jung, Dzieje gnozy. O naturze kobiety []
  5. Carl Gustav Jung, Wspomnienia, sny, myśli []

Podobne wpisy