W co grają ludzie? Czym są gry?

Czym są gry

„Na większą skalę gry są integralnymi i dynamicznymi składnikami nieświadomego planu życiowego czy też scenariusza każdej jednostki: wypełniają one czas aż do śmierci, a przy tym posuwają akcję naprzód”.1

Gra psychologiczna stanowi powtarzalną sekwencję. Ludzie nie są świadomi swoich gier. Innymi słowy człowiek, który gra nie wie, że jest w grze.

Czy wszyscy grają?

Większość ludzi idzie na kompromis gier tam, gdzie to możliwe (…) [gry i rozrywki przyp. red.] są substytutami prawdziwego życia z prawdziwą intymnością.

Z tego powodu gry należy uznać raczej za „wstępne umowy” niż za prawdziwe międzyludzkie związki i dlatego mawia się o nich, że są gorzką formułą zabawy.1

Dlaczego ludzie grają?

Ludzie są przymuszani wewnętrznie aby zrealizować swój życiowy scenariusz. Dzięki grom doświadczają uczuć zastępczych. Za każdym razem gdy tak się dzieje zbierają „talony”, które mogą wymienić na którąś z negatywnych korzyści życiowego scenariusza. Np. samotność, uzależnienia, bezsenność, brak poczucia spełnienia, depresja i budować Personę czyli siebie na scenie, osobowość w masce.2

Dzięki grom wzmacniają też przekonania skryptowe, utwierdzając się we własnym przeświadczeniu na temat świata i ludzi wokół.

Np. w grze „Dlaczego nie ty, tak ale„, jedna osoba czuje się nieprzydatna i przygnębiona, a druga przeżywa uzasadnione we własnym mniemaniu oburzenie. Innymi słowy, w grach chodzi o skryptową wypłatę.

Praktyczna strona zagadnienia

Każde dziecko uczy się gier w domu, a później, już w szkole, ma możliwość, na całej grupie uczniów i nauczycieli przetestować jak funkcjonują gry, których nauczyło się w środowisku rodzinnym.

Ludzie, którzy grają w pasujące do jego skryptu życiowego gry stanowią potem grono czy też paczkę znajomych.

Część z gier łagodzi, część odrzuca, niektóre z nich wyostrza, a od rówieśników i nauczycieli uczy się nowych.

Nauczycielka może grać w grę „Argentyna”:
– Co w Argentynie jest najbardziej interesujące?
– Pampasy – odpowiada ktoś.
– Nieeee.
– Patagonia – mówi ktoś inny.
– Aconcagua! – próbuje jeszcze ktoś.
– Nieeee.

W tym momencie wszyscy zdają sobie sprawę, że nie chodzi tutaj o żadne wiadomości z podręcznika, i nie ma sensu ich sobie przypominać. Nie chodzi też o nic co interesowałoby ich samych. Odgadnąć mają to co O N A ma na myśli, w ten sposób zapędza ich w kozi róg, a oni muszą się poddać.

– Czy nikt inny nie chce spróbować – pyta w końcu sztucznie łagodnym głosem nauczycielka. – Gauczowie! – oświadcza tryumfalnie, sprawiając, że wszyscy w klasie czują się głupio.
W żaden sposób nie mogą jej powstrzymać, a w takiej sytuacji nawet najbardziej życzliwy uczeń, straci przekonanie co to tego, czy ma do czynienia z człowiekiem „w porządku”.

Eric Berne, Dzień dobry i co dalej, s. 187,188

Berne w zaawansowanym podręczniku psychoterapii pisze, że najważniejsze pytanie jakie należy tu postawić brzmi „Jakie były stosunki pomiędzy tobą i twoimi nauczycielami„. Należy również zapytać o stosunki pomiędzy pacjentem, a jego rówieśnikami w szkole.3 Jeśli dziecko jest bystre, bardzo wcześnie zdaje sobie sprawę ze skali teatru.

żeby uciec od nudy rozrywek nie narażając się przy tym na niebezpieczeństwa intymności, większość ludzi idzie na kompromis gier tam, gdzie to możliwe, i one głównie wypełniają im najciekawsze ze wspólnie spędzanych godzin

Eric Berne, W co grają ludzie… s. 142

Berne gry umiejscawia między rozrywkami a intymnością. Gdzieś tam są „wciśnięte”.

Gry są powszechne ponieważ z wymienionymi sposobami strukturalizacji czasu napotykamy następujące problemy:

  1. Rozrywki stają się nudne przy powtarzaniu, tak jak i sprzyjające im spotkania towarzyskie.
  2. Najatrakcyjniejsze formy kontaktu społecznego, bez względu na to, czy są osadzone w matrycy aktywności czy nie, to gry i intymność.
  3. Intymność z psychiatrycznego i analitycznego punktu widzenia, wymaga dużej ostrożności i zagraża jej Rodzic, Dorosły i Dziecko. Innymi słowy intymność/miłość zagraża strukturze osobowości i może zachwiać całym systemem.
  4. Długotrwała intymność zdarza się rzadko, ale nawet wtedy jest przede wszystkim sprawą prywatną. Nie bez powodu gry małżeńskie zajmują znaczące miejsce w pracach Berna.
  5. W relacjach z członkami społeczeństwa, odnośnie intymności trzeba uznać podstawową psychoanalityczna prawdę: całe społeczeństwa funkcjonują w stanie przewlekłej łagodnej formy schizofrenii.((E.Fromm)) Jung nazywał to psychozą masową, całkiem różną od indywidualnej. Nasze wewnętrzne Dziecko lęka się szczerości w obawie przed zdemaskowaniem. A mało kto chce zaglądać pod maskę. I tak to się kręci.
  1. Są poza świadomością stany ego „Ja Dorosły”. Skutek jest determinowany przez „Ja Dziecko” czyli tam gdzie znajduje się „demon” – ukrywa się głęboko w tym stanie ego.
  2. Gry nigdy nie stają się w pełni jasne, aż do momentu, w którym uczestnicy zmieniają sposób zachowania, czyli właśnie kiedy ktoś nie nie powie, mniej lub bardziej wprost „nie grajmy w to proszę”.
  3. Powodują zmieszanie, niezrozumienie, charakterystyczne jest to, że pojawia się tendencja do obwiniania drugiej osoby

Stan ego Dziecka, nie oznacza „dziecinności” czy „niedojrzałości”. To są określenia używane przez Rodzica. Stan ego Dziecka, oznacza podobieństwo do dziecka pewnych wieku, mówimy tutaj o okresie bardzo wczesnym. Między drugim, a piątym rokiem życia.

„Zrozumienie wewnętrznego Dziecka jest dla każdego szczególnie istotne – nie tylko dlatego, że pozostaje ono z nami przez cale życie lecz również dlatego, że jest to najcenniejsza część naszej osobowości.”4

5 cech charakterystycznych gier

  1. Te same gry powtarzają się
    Wzór gry pozostaje taki sam czyli gry powtarzają się, choć gracze mogą się zmieniać. „Wszystkie kobiety są takie same”, „mężczyznom chodzi tylko o jedno”. Gry muszą się powtarzać aby nieustannie potwierdzać nasze założenia na temat otoczenia.
  2. Gry są rozgrywane bez świadomości stanu Ja Dorosły.
    Grając ludzie nie są świadomi siebie, zachodzących procesów wewnętrznych i zmiany stanu ego. Nie rozumiemy, że sami przyczyniliśmy się do rozegrania tej samej gry. Tutaj szczególnie ważna jest terapia brainspotting i somatic experiencig. Ciało niestety nas oszukuje (reakcje układu nerwowego) powodują określone zachowania, kiedy druga strona dotyka nierozwiązanego konfliktu. Freud nazywał to przusem powtarzania. Tyle razy będziesz się stykał z pewnymi ludźmi aż ogarniesz o co chodzi w grze.
  3. Gry kończą się tym, że gracze przeżywają uczucia zastępcze
    Np. gra w Awanturę odpowiada stosunkowi seksualnemu o całkiem podobnej dynamice. To już Freud wiedział o co chodzi.
  4. Gry umożliwiają wymianę transakcji ukrytych między graczami
    Na poziomie psychologicznym zawsze rozgrywa się coś innego niż na poziomie społecznym. Prosty przykład transakcji ukrytej, jasny i bez głębokiej wiedzy z zakresu analizy transakcyjnej:

    kowboj: patrz tam, jaka fajna stodoła
    dziewczyna: oh, od dzieciństwa uwielbiam stodoły

    Na poziomie społecznym dwoje dorosłych rozmawia o stodołach, ale ich wewnętrzne Dzieci rozpoczęły seksualną grę. Kiedy nie byłoby gry? Kiedy nie rozmawialiby o stodołach, tylko on/ona powiedzieliby: masz ochotę iść ze mną na kawę? I wypić tę kawę, porozmawiać, poznać się? Na przykład wysłać bezpośredni komunikat „mam ochotę cię lepiej poznać”.
  5. Najważniejsze – przypomnijmy – gry zawsze zawierają moment zaskoczenia i zmieszania
    W pewnym momencie dzieje się coś co jest nieoczekiwane, niespodziewane i właściwie nie wiadomo co się wydarzyło ale gracze czują się po tym źle.

Świadomie bądź nieświadomie rodzice od urodzenia uczą swe dzieci, jak się zachowywać, myśleć, czuć i spostrzegać. Uwolnienie się od tych wpływów nie jest sprawą łatwą, ponieważ są one głęboko zakorzenione i podczas pierwszych (…) trzydziestu lat życia (sic!) niezbędne dla biologicznego i społecznego przetrwania.

Eric Berne, W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich

Wyjście z gier nie jest łatwe, po pierwsze dlatego, że żadna świadomość nie przychodzi bez bólu, pisał Jung.

Druga kwestia: zauważenie gier, choćby te transakcje palcem wskazać, jest dla większości ludzie psychologicznie niemożliwe (ludzie o twardych skryptach życiowych utrwalonych we wczesnym dzieciństwie).

Jednakże jeśli nerwica pojawia się w drugiej połowie życia jest zaproszeniem do przerwania łańcucha gier na Planecie Ziemia. Jest taki serial „Silos” (Apple TV). Niektórzy członkowie Silosu cierpią na „syndrom”, który starają się ukrywać przed innymi ludźmi.

Gry przekazywane są z pokolenia na pokolenie

Ulubioną grę danej danej osoby można prześledzić wstecz do jej rodziców i dziadków, w przód zaś – do dzieci, które, jeśli nie nastąpi skuteczna interwencja, nauczą jej z kolei swoje dzieci. W ten sposób analiza gier odbywa się na wielkiej matrycy historycznej rozciągającej się w przeszłość i w przyszłość

Eric Berne, W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich, s. 142

Według Berna wstecz można się przy tym cofnąć z pewnością aż do stu lat, a w przód rzutować na lat co najmniej pięćdziesiąt.

Przerwanie tego łańcucha, w którym uczestniczy pięć albo więcej pokoleń, może mieć geometrycznie postępujące skutki. Na świecie żyje wielu ludzi, którzy mają przeszło dwustu potomków. Gry mogą z pokolenia na pokolenie słabnąć lub się zmieniać, chociaż wydaje się, że istnieje silna tendencja do kojarzenia się osób, które grają w podobne, jeżeli nie takie same gry.

Eric Berne, W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich

  1. Eric Berne, W co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich [] []
  2. I. Stewart, V. Joines, Analiza transakcyjna dzisiaj, s. 332 []
  3. Eric Berne, Dzień dobry i co dalej, s. 189 []
  4. Eric Berne, Dzień dobry i co dalej, s.32 []

Podobne wpisy