||

Artysta? Neurotyk? Psychotyk?

Co różni artystę od neurotyka?

  • Każdy człowiek wyposażony jest w nieświadomość więc kiedy artyście nieświadomość przecieka lub wdziera się do świadomości artysta potrafi wyrazić swoje stany psychiczne w twórczy sposób1.
  • Neurotycy i artyści mają zwyczajnie bardziej elastyczną granicę między świadomością, a tym co nieświadome. Słabiej działają u nich mechanizmy obronne np. wyparcia oraz mechanizmy projekcji i introjekcji. Artyści sublimują nieakceptowane społecznie przeżycia w twórczość. Neurotycy zatrzymują te treści w ciele.
  • W przypadku normalnego człowieka, przy czym normalność definiujemy tutaj jako po prostu brak artyzmu, ciało stanowi mocną tamę przed naporem treści nieświadomości (osobniczej lub zbiorowej). Dzięki projekcji i introjekcji niepożądane treści nie włączają w świadomość „ja”, ale cierpią na nerwicę, będącą efektem zahamowania jakiemu świadomość poddaje nieświadomość.

Prusa i Tuwima chyba za bardzo nie leczono. Witkacy sam się „leczył” alkoholem i narkotykami.

Dr n. Med. Sławomir Murawiec psychiatra i psychoterapeuta
Stanisław Ignacy Witkiewicz, Azot, Fosfor i Arsen, 1918 rok

Świadomość, zauważył już Freud, jest wycinkiem naszego życia. Drobnym wycinkiem.

Mechanizm wyparcia, który odpowiada za przesuwanie do nieświadomego treści zagrażających naszemu obrazowi siebie, jest u nich (u neurotyków i u artystów przyp. red) dużo słabszy. Treści nieświadome korzystają z tych „uchylonych drzwi” i przedostają się do świadomości. (…) neurotycy bronią się przed tym jak mogą, niejako zatrzymując te treści w ciele w postaci różnych symptomów – jakby całym ciałem próbowali domknąć te uchylone drzwi. Z kolei artyści wykorzystują i przekształcają te nieświadome treści w coś materialnego: wiersz, książkę, obraz, rzeźbę, film

Artysta czy neurotyk, podwójna dawka kultury, Kuba Mikurda (psycholog, doktor filozofii, wykładowca PWSTiF w Łodzi) – w rozmowie z Martyną Harland

Nerwica jako działo sztuki

jeśli jakieś dzieło sztuki wyjaśniamy dokładnie tak samo, jak jakąś nerwicę, to albo dzieło sztuki jest nerwicą, albo też nerwica jest dziełem sztuki;

powstanie dzieła sztuki poprzedzają podobne warunki psychologiczne, co powstanie nerwicy;

C. G. Jung: Archetypy i symbole. Pisma wybrane, s. 377 – 378

Właściwie każdy psychiczny, który jest inny, niż taki który określimy jako „wykonywanie zadań praktycznych”, będzie można określić jako jakieś zaburzenie lub psychiczną chorobę. Zgodnie z obecną diagnostyką „każdy aspekt ludzkiego życia (oczywiście za wyjątkiem praktykowania psychiatrii) może być interpretowany jako patologia.”2

Artyści znajdują w przeżywanych stanach sens np. w snach, fantazjach czy urojeniach. Cechują się szczególnego rodzaju wrażliwością, którą odnajdujemy w muzyce, filmie, rzeźbie, obrazach. W każdym razie, w jakiejś zamkniętej formie, która – jak pisał Freud:

(…) straciła charakter zbyt osobisty, który odstrasza innych, i staje się przez to dostępnym obiektem dla zadowolenia obcych.

Zygmunt Freud, Wstęp do psychoanalizy, s. 246

Gabor Mate pisze, że rolę terapeuty można po części przyrównać do mówiącego lustra. Lustra, w którym można ujrzeć swoje wyraźniejsze odbicie, przynajmniej dopóki nie zdobędzie się niezbędnych umiejętności aby robić to samemu.

Gdy ktoś jest zachęcany do kontaktu i wyrażenia swych najgłębszych uczuć i ma pełną świadomość, że nie zostanie odrzucony, skrytykowany, ani że nie oczekuje się od niego bycia kimś innym, w jego umyśle zaczyna zachodzić proces swego rodzaju przegrupowania lub porządkowania

Anthony Storr, psychiatra i psychoanalityk w: Gabor Mate, Rozproszone umysły

Dodatkowo od Freuda wiemy, że artyści tak potrafią złagodzić treści nieświadomości, że niełatwo zdradzają swoje pochodzenie z „zakazanych źródeł”. Dzieje się tak ponieważ artysta posiada:

zagadkową zdolność formowania określonego materiału, póki nie stanie się wiernym odbiciem wyobrażenia jego fantazji, a następnie potrafi związać z tym przedstawieniem swojej nieświadomej fantazji taką sumę rozkoszy, że przez to stłumienia zostają przynajmniej chwilowo przezwyciężone i zniesione.

Zygmunt Freud, Podstawy psychoanalizy, s. 246

Jung pisze, że gdy kreatywność jest nerwicą wystarcza wówczas jedno spojrzenie by rozwiała się niczym iluzja. Prawdziwa siła twórcza jest o wiele silniejsza od człowieka (od jego mózgu, instynktu, granic ciała i hormonów). Całe stado, nawet najlepszych psychologów nie wtargnie do duszy.

To nie tak, że robię tu z siebie ofiarę. Ja tylko składam ją.

Choroba nie jest warunkiem niezbędnym twórczości, przeciwnie Jung uważał, że jest ona największą przeszkodą. Usunięcie wyparcia np. w procesie psychoterapii nie może zniszczyć prawdziwej kreatywności, bo nie sposób wyczerpać zasobów psyche nieświadomej.

Tworzenie sztuki, poezji jest czynnością psychiczną czy też: ma swoje psychiczne motywacje. Znaczy to, że każda czynność ludzka wynikająca z motywacji psychicznych jest częścią psychologii.3

Należy jednak pamiętać, że opisy stanów wyrażone za pomocą dłuta, pociągnięciami pędzla, długopisu czy klawiatury – nie mogą być przedmiotem analizy psychologicznej jako takiej.

Przedmiotem psychologii może być tylko ta część sztuki, która przejawia się w procesie twórczości artystycznej, natomiast nie może być nim inna jej część, która stanowi właściwą istotę sztuki. Rozważając kwestie, czym jest sztuka sama w sobie, pamiętać trzeba, że ta druga jej część nigdy nie może być przedmiotem analizy psychologicznej, lecz jedynie estetyczno-artystycznej

Carl Jung, Archetypy i Symbole, Pisma wybrane s. 368

Prus czy Tuwim cierpieli na nerwicę. Neurotykami byli Issac Newton (a przynajmniej był o to podejrzewany) – podatny na ataki depresji i raz doznał załamania psychicznego4

Karol Darwin czy Frank Whittle, wynalazca silnika odrzutowego, Carl Gustav Jung jeden z najwybitniejszych psychiatrów czy Zygmunt Freud, dzięki któremu psychologia nosi znamiona naukowości, a nie wyłącznie „osobistych wyznań autora”… można tak wymieniać i wymieniać.

Naprawdę kreatywni ludzie należą do rzadkości. Stąd wydaje się, że wielu z nich jest neurotykami.

Adam Perkins, wykładowca neurobiologii osobowości w King’s College w Londynie, Why Creative Geniuses Are Often Neurotic

Z kreatywnością jest pewien ogólny problem i nie każdy na poziomie psychologicznym jest skłonny go spełnić.

Warunki, aby być kreatywnym, to być zdezorientowanym, koncentrować się, akceptować konflikt i napięcie, rodzić się każdego dnia, czuć powód siebie.

Erich Fromm

Artysta, Neurotyk, Psychotyk

Nerwica jest zaburzeniem psychicznym o charakterze niepsychotycznym. Neurotyk nie jest więc psychotykiem. Jego tamą, obroną jest ciało.

Artysta nie jest psychotykiem o ile przesublimuje w twórczość treści o charakterze potencjalnie psychotycznym.

Potencjalnie gdyż, jak wiemy, sztuka nie może przedmiotem analizy psychologicznej więc nie powinniśmy tego nawet sugerować. Więc uznajmy, że artysta o tyle jest „czysty”, o ile posiada zagadkową zdolność formowania określonych stanów psychicznych.

Jung uważał, że najważniejszym zadaniem człowieka jest zasymilowanie treści nieświadomości. Mamy jednak:

  • artystów, którzy je sublimują,
  • neurotyków, którzy treści te zatrzymują w ciele, i
  • psychotyków, w potocznych rozumieniu „wariatów”, którzy ani tych treści w ciele nie zatrzymali, ani nie przesublimowali

W przypadku każdej z tych grup, mamy do czynienia z zaproszeniem do przemiany:

Najważniejszym choć nie jedynym czynnikiem gwarantującym powodzenie tego rodzaju przemiany tj. uniknięcie Scylii skostnienia ego (brak przemiany wywołujący nerwice) i Chybrydy zniszczenia „ja” (psychoza) jest paradoksalnie zachowanie ego z jednoczesnym pogłębieniem go i rozszerzeniem dialogu z „psychiką potencjalną” czyli zachowanie świadomości przy jednoczesnym zasymilowaniu przez nią treści psychicznych dotychczas nieświadomych. (…) warunkiem nie jedynym – jest z kolei świadomość normalności procesu przemiany psychicznej, świadomość jaką daje wiedza o jego historycznej roli w społecznym, jak i kulturowym rozwoju zarówno ludów pierwotnych, jak i cywilizowanych, zwłaszcza w ich religii, filozofii i sztuce.

Jerzy Prokopiuk we wstępie do „Archetypy i Symbole. Pisma wybrane” s. 10

Ralph Kamiński przeprosił, za to że powiedział, że artysta potrzebuje psychoterapeuty, a taki zwykły człowiek np. taki, który pracuje w sklepie, to nie. Zrozumiałe jest, że przeprosił, bo za dużo musiałby tłumaczyć.

Artysta jest w założeniu także człowiekiem podlegającym introwersji, któremu już niedaleko do nerwicy. (…) wiadomo, jak często właśnie artyści narzekają na częściowe zahamowanie swojej zdolności do pracy przez nerwice. Pośrednia kraina fantazji jest uznawana przez ogólnoludzką umowę i każdy, komu doskwierają jakieś braku oczekuje stamtąd ulgi i pociechy. Ale dla ludzi, którzy nie są artystami, zdobywanie zadowolenia ze źródeł fantazji jest bardzo ograniczone.

Zygmunt Freud, Wstęp do psychoanalizy, s. 246

Neurotyczny poziom organizacji osobowości

  • bardzo wysoka zdolność funkcjonowania pomimo pewnych zaburzeń emocjonalnych
  • neurotycy polegają na mechanizmach obronnych (dojrzałych lub wtórnych)
  • zdrowsze osoby używają wyparcia jako podstawowego mechanizmu obronnego.
  • mechanizmy prymitywne nie są bardzo widoczne, mogą uaktywniać się w chwilach niezwykłego stresu. Prymitywne mechanizmy obronne to: zaprzeczanie, rozszczepienie, identyfikacja projekcyjna i inne.
  • dojrzały mechanizm obronny to racjonalizacja czyli wyrafinowana forma samooszukiwania się
  • neurotycy na ogół pozostają w ścisłym kontakcie z rzeczywistością.

Psychotyczny poziom struktury osobowości:

  • brak wewnętrznego zróżnicowania pomiędzy id, ego, a superego oraz pomiędzy ego obserwującym a doświadczającym
  • mylenie granic doświadczenia wewnętrznego i zewnętrznego
  • brak podstawowego zaufania
  • sny są przepełnione obrazami śmierci i zniszczenia. Być albo nie być – to stale powracający motyw (Ronald D. Laing)

Borderline

  • osoby borderline od osób psychotycznych – różni wymiar doświadczenia związany z testowaniem rzeczywistości – osoby borderline wykazują poczucie rzeczywistości ale mają ograniczoną zdolność do spostrzegania całości własnej patologii.

W leczeniu nerwicy, mniej więcej tak to może „skalować”, że już się nie co się właściwie leczy. Już nie jeden analityk pisał, że to sny, pokazują rzeczy takimi jakie są naprawdę.

Kluczowym pytaniem dla artysty nie jest: „Co ludzie o mnie pomyślą?”, tylko: „Czy stworzyłem swoje dzieło najlepiej, jak potrafiłem?”. Nic więcej nie ma znaczenia.

Uprawianie sztuki, bez względu na to, czy robimy to dobrze, czy źle, jest sposobem na wzrost duszy. Więc działaj.

Samotność nie wynika z tego, że nie ma przy tobie ludzi, ale z tego, że nie jesteś w stanie zakomunikować rzeczy, które są dla ciebie istotne

Sztuka nie jest przyjemnością, pocieszeniem ani rozrywką; sztuka to wielka sprawa. Sztuka jest organem ludzkiego życia, przekształcającym rozsądną percepcję człowieka w emocje

Miłość jest sztuką. Jeżeli chcemy nauczyć się kochać, musimy postępować w taki sam sposób jak wówczas, gdy chcemy nauczyć się jakiejkolwiek innej sztuki: opanować jej teorię i praktykę.

Sztuka i miłość jest tym samym: to proces dostrzegania siebie w tym, co nie jest tobą

Coś zawsze powstaje z nadmiaru: wielka sztuka rodzi się z wielkiego strachu, wielkiej samotności, wielkich zahamowań, niestabilności – i zawsze je równoważy.

Objawy artyzmu

  • nieprzesublimowane w twórczość (np. w utwór muzyczny, rzeźbę, obraz wiersz, książkę czy motyw w filmie) tylko opisane „tak, o”:

Był to nieprzerwany strumień fantazji… i robiłem co mogłem, by stracić orientacji i znaleźć swą drogę. Znajdowałem się, bezradny, w obcym mi świecie, toteż wszystko wydawało mi się trudne i niezrozumiałe. Nieustannie żyłem w intensywnym napięciu… Przetrwanie zawdzięczam po prostu brutalnej sile. Innych – Nietzschego, Holderina napięcie to złamało. Ale ja czułem w sobie demoniczną siłę, od samego początku było dla mnie oczywiste, że muszę znaleźć sens przeżywanych fantazji

Carl Gustaw Jung, Archetypy i symbole. Pisma wybrane.

Objawy nerwicy

W związku z tym, że nerwica chroni przed artyzmem czy też zahamowuje możliwości twórcze lub je blokuje to w przypadku zaburzeń lękowych mówimy tu o pewnym spectrum doznań, tak zwanych zaburzeń psychosomatycznych.

Nie wszystkie objawy występują na raz, nie wszystkie trwają tak samo długo.

Teza, że ciało i dusza reagują jako jedność, sprawiła, że Jung stał się pierwszym klinicystą, który zrozumiał znaczenie zjawisk fizjologicznych towarzyszących emocjom – dziś każdy doskonale zna to zjawisko psychosomatyczne

A.E. Bennet, Podstawy Psychologii Analitycznej, Wykłady tavistockie, s. 8
  • Tachykardia, częstoskurcz, serce może wchodzić w wibrację odpowiadającą trzepotaniu skrzydeł kolibra
  • Paraliż płuc (kilku, kilkunastosekundowy skurcz płuc, który uniemożliwia lub mocno utrudnia oddychanie),
  • Wrażenie tonięcia, czy topienia się kiedy możliwość oddechu zostaje odblokowana
  • Układ nerwowy postawiony w stan zagrożenia, bez obiektywnego zagrożenia z zewnątrz.
  • Wrażenie głowy odłączonej lub lewitującej nad ciałem
  • lub głowy nienaturalnych rozmiarów (w przypadku kiedy fala lęku trwa dłużej).
  • Wrażenie odrealnienia się rzeczywistości i odłączenia się od siebie (dysocjacja)
  • Uczucie zaciskającej się obręczy w okolicy gardła, czasem prowadzącej do wymiotów
  • Cierpnięcie dłoni, piszczenie lub dudnienie w uszach
  • Po wszystkim stan ogólnej dezorientacji

Jak sobie radzić z nerwicą wśród ludzi

Zachować poczucie humoru, ale to nie jest taki łatwie. Zauważmy, że:

lęku realistycznego doświadczamy kiedy występuje realne zagrożenie w środowisku np. reakcja lękowa na kiedy idziemy nocą przez las lub wjeżdżamy w gęstą mgłę jadąc przez urwisko.

Lęku moralnego kiedy jesteśmy w konflikcie tj. lęk przed karą superego (wewnętrznego Rodzica) oraz skutkami niemoralnych zachowań.

Natomiast lęk neurotyczny jest lękiem przed niekontrolowanym uwolnieniem energii popędowej (energia libido – instynkt życia, energia tanatos – instynkt śmierci).

Statycznie częściej na objawy ze spectrum lęku narażone są kobiety. Mężczyźni po prostu statycznie częściej popełniają samobójstwa (instynkt śmierci) – i znów – statystycznie częściej pozwalają sobie uwolnić czy też nie kontrolować zbytnio swojej energii popędowej (instynkt życia).

Możemy więc sobie wyobrazić scenę, w której kobieta dostaje ataku paniki, w towarzystwie kilku mężczyzn na spotkaniu o charakterze biznesowym. Można to przetrwać i nie zamanifestuje się to literalnie jako „panika”, ale wyraźnym objawem, będzie intensywne zaczerpnięcie powietrza, kiedy paraliż płuc ustąpi. Daje to właśnie efekt „tonięcia” i wypływania na powierzchnię.

I to już jest do zauważenia dla osób postronnych.

Neurotycy narzekają na swoją chorobę ale…

Jeśli zdarzy się to w sytuacji towarzyskiej lub zawodowej i padnie sakramantalne pytanie „czy pani wie, dlaczego to ma„? Zgodnie z teoriami analitycznymi i wiedzą psychiatryczną, powinna odpowiedzieć prawdę „na tyle na ile rozumiem to o tym czytam, to albo mam ochotę panów zabić, albo przelecieć albo chroni mnie to przed szaleństwem. Zależy jak mi to będzie skalować, ale to jedno z trzech”.

Właściwie o tym jest nerwica. Można się rozejść. Z osobistego doświadczenia, ludzie doceniają szczerość. I właśnie to oznacza, że kiedy poziom osobowości jest neurotyczny to mamy „wysoką zdolność funkcjonowania” mimo pewnych zaburzeń emocjonalnych.

Neurotycy narzekają na swoją chorobę, ale wykorzystują ją w pełni, a jeśli chodzi o jej odebranie będą jej bronić jak lwica swoich młodych

Sigmud Freud

Nie jest prawdą, że objawy paniki mają jakąś wyraźną manifestację na zewnątrz. Mogą mieć ale nie muszą. Ataki lęku trwają chwilę. Może poza epizodami lęku wolnopłynącego, który może trwać wiele godzin lub dni. W uczuciu ciągłego lęku, można nawet robić zakupy, ale fakt, że naturalną konsekwencją nerwicy jest powolne unikanie sytuacji społecznych, spotkań i ludzi.

Nawet jeśli ma się poczucie humoru, to zaczyna się je tracić.

To unikanie, na pewnym etapie nie jest takim złym pomysłem.

Ciało u neurotyka – przypomnijmy – jest tamą między nieświadomością a tym co świadome – im więcej „przecieka” do świadomości tym – by tak rzecz – trudniej się pozbierać, mając jednoczesną ambicję, żeby nie zostać artystą.

Choć sztuka, znów odnieśmy się do Freuda, jest drogą powrotną ze świata fantazji do rzeczywistości ale niektórzy mogą zwyczajnie woleć mniej lub bardziej intensywne objawy somatyczne.

Artysta, zdrowy neurotyk?

I tak, i nie. Kuba Mikurda w cytowanym wywiadzie, zauważa, że neurotycy i artyści są w ciągłym kryzysie psychicznym, ale „ci drudzy rozwiązują go w bardziej produktywny sposób. Dlatego można powiedzieć, że artysta to taki zdrowy neurotyk”.

Artysta to co zostało wyparte za wszelką cenę będzie starał się wyrazić. Artysta skorzysta wiec ze snów, dopiero w ostateczności z ciała neurotyka:

Wszyscy jesteśmy wyposażeni w nieświadomość i doświadczamy tego skutków. (…) chociaż wszystko w nas przeciwko nim protestuje. Wtedy pytamy samych siebie: „Skąd się to bierze? Przecież ja taki nie jestem, ja wcale tego nie chcę!”. (…)

Artysta czy neurotyk, podwójna dawka kultury, Kuba Mikurda (psycholog, doktor filozofii, wykładowca PWSTiF w Łodzi) – w rozmowie z Martyną Harland

Kluczowe więc jest tutaj to aby NIGDY WYRAŻAĆ PEWNYCH TREŚCI WPROST CZYLI NIE W SPOSÓB DOSŁOWNY.

M.H :Twórczość jest dla artysty sposobem na to, żeby zbudować stabilny obraz siebie, zharmonizować się?

K. M: Na pewno jest sposobem na to, żeby uczynić życie bardziej znośnym. Choć bywa i tak jak w przypadku pisarza Jamesa Joyce’a, który omawiał Jacques Lacan, że twórczość może nawet uchronić przed psychozą. Lacan dowodził, że dzięki swojej twórczości literackiej Joyce mógł jakoś związać swoją strukturę psychiczną, uchronić ją przed rozpadem. Pisarstwo Joyce’a uzupełniło lukę w procesie intergracji jego jako człowieka, która wynikała z nieobecności ojca pisarza.

Artysta czy neurotyk, podwójna dawka kultury, Kuba Mikurda (psycholog, doktor filozofii, wykładowca PWSTiF w Łodzi) – w rozmowie z Martyną Harland

Przy okazji: Joseph Cambell – który napisał najlepszy, wg Erica Berna podręcznik dla analityków transakcyjnych, wnikających w ludzkie życiowe skrypty – bardzo lubił twórczość Joyce’a.

To, co jest normalnie nieświadome w czuwającym umyśle, czyli w tym co Erich Fromm nazywa stanem półsnu, staje się świadome w sztuce. Lubimy muzykę czy filmy, bo dotykają tych motywów, które przeciętna osoba gdzieś w głębi odczuwa, ale pozostaje ich nieświadoma. Czyli coś rezonuje ale nie potrafimy nadać temu formy, choć chętnie ją oglądamy, czytamy czy słuchamy. Z jakąś częścią nas występuje współbrzemienie.

Poeta, muzyk, autor tekstów czy scenarzysta nadaje więc formę jakiemuś przeżyciu i jest w stanie zakomunikować to przeżycie innym. Dramaturg na przykład podobnie: „nadaje życie przeżyciu, które normalnie jest stłumione, ponieważ jest ono sprzeczne z wszelkim dopuszczalnym przeżyciem.”5

Gdyby Hamlet przyszedł do psychoanalityka skarżyłby się prawdopodobnie na „uczucie niepokoju” przeżywane w obecności matki i na „nierozsądną nieufność wobec swego ojczyma”. Dodałby prawdopodobnie, że „uczucia te są wyraźnie neurotyczne”, zakładając, że w rzeczywistości „jego matka i ojczym są bardzo uczciwymi i miłymi dla niego ludźmi”. Klasyczny psychoanalityk mógłby wówczas próbować pokazać mu, że jego nienawiść do wuja stanowi rezultat jego edypalnej rywalizacji i że źródło całego kompleksu leży w kazirodczym pragnieniu wobec matki.

E. Fromm, Rewizja psychoanalizy, s. 56

Dodajmy w tym miejscu, że nie znaczy to oczywiście, że artyści nie są neurotykami z samego faktu, że pewne motywy wyrażają czy, że jeszcze mają do nich dostęp. Niektórzy nie są, bo tak dobrze sublimują.

Inni są, ale dodatkowo tworzą. Dla psychicznej higieny i to siłą rzeczy zmniejsza napięcie, którego doświadcza osobowość.

Artysta nie funkcjonuje w stanie „przewlekłej łagodnej schizofrenii”, nie jest tylko „obrazem siebie”. Bardziej czuje niż myśli. Tym jest sztuka, według Tołstoja, przekształca rozsądną dzienną percepcję w emocje.

Trudno się spodziewać, abyśmy wszyscy byli naukowcami, lecz tak jesteśmy ukonstytuowani przez naturę, że wszyscy możemy być artystami – wprawdzie nie artystami specjalnego rodzaju, takimi jak malarze, rzeźbiarze, muzycy, poeci itp., ale artystami życia.

Erich Fromm, Buddyzm zen i psychoanaliza
  1. Artysta czy neurotyk, podwójna dawka kultury, Kuba Mikurda (psycholog, doktor filozofii, wykładowca PWSTiF w Łodzi) – w rozmowie z Martyną Harland []
  2. Gabor Mate, Rozproszone umysły []
  3. C.G Jung, Archetypy i Symbole s. 368 []
  4. Przystanek Nauka, Dlaczego geniusze są często neurotykami? AS, na podstawie Why Creative Geniuses Are Often Neurotic []
  5. E. Fromm, rewizja psychoanalizy, s. 56 []

Podobne wpisy